Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 25 sierpnia 2016

#droga.do.formy.nadal.w.budowie.

Hej. Dzisiaj przedstawie jakie były początki na siłowni, dlaczego zaczęłam właściwie ćwiczyć, jak reagowali na to ludzie.
 
Sierpień 2015
 Już w zeszłym roku mówiłam od jutra zacznę ćwiczy, od jutra będę biegać i będę jeść dobrze żeby brzuch nie obrastał w tłuszcz niestety kończyło się tylko na bezsensownym gadaniu i postanowieniach do których nie dochodziło i nic się nie zmieniało.


 Styczeń 2016
Nigdy nie miałam jakiegos problemu z nadwagą, ale przyszedł moment w którym chciałam coś zmienić i wiedziałam, że mogę wyglądać lepiej i uda się to tylko wtedy kiedy ja bardzo będę tego chciała i kiedy to ja będę na to ciężko pracować. Na początku mój chłopak mówił mi jakie ćwiczenia mam wykonywać.
  Luty 2016
Pierwszy raz na siłowni w Jatomi Pure i taka zagubiona byłam kiedy miałam robić jakieś ćwiczenia, technika nie zawsze idzie od razu idealnie i nie jest to takie proste jak by się mogło wydawać, a żeby były efekty trzeba wykonywać to dobrze ;) Mam to szczęście, że tłumaczył mi co i jak mój ukochany, dziękuję za cierpliwość chociaż nie było tak źle bo szybko wiedziałam o co chodzi bo zależało mi na tym żeby robić poprawnie ćwiczenia, żeby efekty były zadowalające :)
 Pierwszy raz na siłowni Pure.

Więc przyszedł nowy rok i postanowiłam umówić się do trenera na konsultacje odnośnie treningu i odpowiedniego odżywiania. Jak miałam już wszystko zaplanowane to zaczęłam działać od razu!
Kiedy ludzie zaczęli się dowiadywać, że ćwiczę, zaczeli widzieć zmiany to oczywiście zbędne gadanie, po co Ci to, znudzi Ci się za miesiąc, to nie ma sensu, jesteś szczupła, będziesz wyglądać jak anorektyczka, będziesz umieśniona jak Arnold Schwarzenegger, to jest dla facetów, gdzie dziewczyna i ciężary to mało kobiece.

 Zdjęcie robione w lutym.

Wszystkie te komentarze ani przez chwile nie zdemotywowały mnie do działania, wiedziałam czego chcę i nadal walcze bo to nie koniec.

Wkręciłam się bardzo oczywiście z czasem wszystko szło łatwiej z każdym kolejnym planem treningowym, z każdym kolejnym miesiącem lepsza forma, a wraz z tym jeszcze większa motywacja do działania, bo najbardziej motywuje mnie to co widzę w lustrze i ile ciężkiej pracy w to musiałam włożyć.



Nie zawsze jest pięknie i kolorowo, nie zawsze chcę się iść na trening, ale w tych chwilach zwątpienia najbardziej tego potrzebuje i kiedy przekraczam próg siłowni od razu wiem, że jakbym nie zrobiła treningu to sumienie nie dałoby mi zasnąć.

Dowiedziałam się, że będzie FIT WEEKEND w Kielcach bo niestety to Gdańska w lutym nie udało się nam pojechać bo za późno się o tym dowiedziałam.
Było świetnie kiedy widziałam tyle osób które ciężką pracą osiągneły takie sylwetki, szanuje każdą z tych osób bo zdaje sobie sprawę z tego ile pracy włożyły w to, żeby stanąć na scenie.
Tam spotkaliśmy Radka Słodkiewicza to jest bardzo miły człowiek, kocha to co robi i zaraża pasją ludzi dookoła, jest motywacją dla wielu zawodników w kulturystyce jak i również dla amatorów.



Później udało mi się zrobić zdjęcie z Martą Banasik która również podziwiam i jest dla mnie wielką motywacją :) I stwierdzam, że w rzeczywistości wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach :)


Oczywiście w Kielcach byliśmy na siłowni bo zawsze jak gdzieś jedziemy to musimy skoczyć na trening, bo weekend bez treningu był by stracony.
W lipcu byliśmy na zawodach w Sopocie i już wiemy gdzie będzię nasz kolejny wypad :)

Zmieniamy z Kubą plan trenigowy zgodnie z tym na ile tygodni Radek nam zaplanuje, niedługo zbliżają się konsultacje bo dalej będę działać #formanalata :)

Mieliśmy ostatnio okazję z moim Kubą zrobić trening pod okiem profesjonalisty, mistrza, kulturysty Radka Słodkiewicza. Trenowaliśmy nogi, trening nie należał do łatwych, Radek pokazał nam kilka nowych ćwiczeń o których nie wiezieliśmy. Już wiem, że prawidłowo wykonuje ćwiczenia, a następnym razem będziemy trenować bicki. Bardzo dobrze wspominam ten dzień, mam kilka zdjęć i filmików, następnym razem będę więcej nagrywać :D Usłyszałam motywujące słowa co daje mi jeszcze większa motywacje do działania. Dziękuję :)

Nie zwracam uwagi na to co mówią ludzie bo nikt nie jest w stanie mnie zdemotywować, odsunełam się od tych którzy ciągneli mnie w dól, a nie w góre nie potrzebuje fałszywych przyjaciół. Trzymam z tymi którzy rozumieją to co robię, poznałam dużo pozytywnych ludzi którzy również ćwiczą i pozytywnie zarażają pasją, mamy wspólne tematy. Dziękuje każdemu z osobna za każde miłe słowo odnośnie mojej obecnej formy, jeszcze dużo pracy przede mną i wiem, że dam radę bo mam odpowiednie wsparcie :) Ciało w budowie cały czas :)
Mogłabym pisać i pisać...
Zdjęcia są dodawane w kolejności tak jak były robione mniej więcej :)
Mam nadzieję, że post się podoba.
Zapraszam na
instagram: biiedra - https://www.instagram.com/biiedra/
Snapchat: biiiedra